Śpiewanie piosenek nie rozwija, nie „realizuje podstawy programowej”, a już na pewno nie sprawia, że kompetencje językowe dzieci rosną – przecież od piosenki jeszcze nikt nie nauczył się swobodnej komunikacji. Te i podobne argumenty słyszałam nie raz. Widziałam też wiele nieprzychylnych opinii w naszej edukacyjnej przestrzeni – że piosenki są stratą czasu, że odciągają od „prawdziwej” nauki, że nadają się co najwyżej dla najmłodszych.

Dla mnie piosenka to jednak niezastąpione narzędzie. Takie, które w bardzo naturalny sposób koduje język – jego rytm, intonację, słownictwo i struktury. Działa tam, gdzie podręcznik często nie sięga: angażuje emocje, pamięć i ciało.

Oficjalnie zaczynam więc cykl wpisów i materiałów z kategorii „angielski z piosenką”. Pojawią się tu krótsze i dłuższe propozycje śpiewanych lekcji – zarówno leksykalnych, jak i gramatycznych. Będzie coś dla mniejszych i coś dla większych.

A moim „po co”, czyli głównym celem przy pracy z piosenką jest tworzenie „uchwytów pamięciowych”, dzięki którym nowy materiał łatwiej zapamiętać i później „odkodować” w naturalnych sytuacjach i komunikacji.

To zaczynamy! ?

Dziś proponuję wam pracę z dwiema piosenkami, które staną się punktem wyjścia do jesiennej lekcji w terenie — zabierzemy dzieci na jesienne poszukiwania! ?

Zanim jednak wyjdziemy, musimy zadbać o ubiór odpowiadający warunkom pogodowym. W ten sposób naturalnie ćwiczymy przydatne zwroty, takie jak:
What’s the weather like? It’s autumn! Let’s go outside! Let’s go outside to play!
To także doskonały moment, by utrwalić słownictwo związane z ubraniami: Put on your jacket, shoes, hat, scarf – wszystko to, co potrzebne, by przygotować się na jesienny spacer.

W kolejnej części lekcji wprowadzamy nowe słownictwo z wykorzystaniem kart obrazkowych. Następnie przechodzimy do pracy z piosenką, która umożliwia utrwalenie słownictwa w kontekście. Dzięki rytmowi i powtarzalności dzieci automatycznie przyswajają struktury językowe, rozwijając płynność i pamięć językową.

Przy tworzeniu piosenek szczególnie zależy mi na tym, by ich tekst był maksymalnie prosty. Unikam zbędnych słów i struktur, które trudno później odkodować lub które są dla dzieci niezrozumiałe. Piosenka ma wspierać naukę, a nie ją komplikować. Dlatego dbam o to, by zawierała krótkie, powtarzalne frazy i pełne zdania, które można łatwo przenieść do codziennej komunikacjipodczas lekcji. Dzięki temu dzieci mogą wykorzystać poznane w piosence zwroty w naturalnych sytuacjach – na przykład tak jak w tej piosence, gdy nauczyciel mówi: Find a green leaf and put it in the treasure box. 

Równie istotna jest dla mnie forma wizualna piosenek. Wideo, które im towarzyszy, jest celowo proste i spokojne – bez animacji, szybkich przejść i nadmiaru bodźców. Tło jest białe, a elementy ograniczone do minimum, by dzieci mogły w pełni skupić się na treści językowej, a nie na efektach wizualnych. To świadome działanie, które sprzyja koncentracji i redukuje przebodźcowanie, tak częste w codziennym otoczeniu uczniów.

A teraz czas na przygotowanie „treasure box”. Potrzebujemy pudełko po jajkach (niektórzy zalecają włożenie pudełka do piekarnika na kilka minut, żeby pozbyć się ewentualnych bakterii) i przygotowane przeze mnie wklejki. Pierwszą naklejamy na górę pudełka, a drugą wklejamy w środku. Warto przygotować lepszy klej, np Magic, powierzchnia pudełka nie jest gładka, zwykły klej może nie dać rady. Gdy dzieci pracowały nad przygotowaniem swojego pudełka, uruchomiłam nasze jesienne piosenki w tle, ale nie na pełnej głośności. Efekt? Grupa pracowała ciszej, część dzieci już „złapało” piosenkę i śpiewała ją sobie cichutko pod nosem. Polecam spróbować.

Z tak przygotowanym pudełkiem, ruszamy na polowanie! Zaczynamy od wyjrzenia przez okno, opisania pogody i ubrania się zgodnie z poleceniami i kolejnością ustaloną przez nauczyciela. Na jesienny spacer zabieram ze sobą karty z instrukcjami, używam tylko angielskiego, a dzieci mają prawo nie pamiętać jeszcze wszystkich, szczególnie nowych słów. Dlatego wspomagam się kartami obrazkowymi, żeby usprawnić szukanie. Po znalezieniu wszystkich jesiennych skarbów wracamy do sali. 

Moje zajęcia z młodszymi dziećmi trwają 45 miut. Nie zdążyłabym w tym czasie zapoznać ich z piosenkami, popracować z kartami obrazkowymi i nowym słownictwem, przygotować pudełka (sporo dzieci potrzebowało pomocy), pójść do lasu i wrócić. Dlatego sama wybrałam się do lasu kilka dni wcześniej, nazbierałam szyszek, żołędzi, patyczków i kasztanów i rozrzuciłam przed szkołą 🙂 

Co zawiera materiał „The AUTUMN hunt” na śpiewająco?

Nagrania mp3 oraz linki do osadzonego na youtube video do piosenek „Let’s go outside” oraz „Let’s go on the autumn hunt”

Karty obrazkowe do obu piosenek z rozpisanym tekstem piosenki, żeby można było do niego wielokrotnie wracać i w łatwym sposobem wytłumaczyć dzieciom treść piosenki. To jest turbo ważne – dzięci zapamiętują materiał językowy wyłącznie pod warunkiem, że jest dla nich zrozumiały! 

Karty obrazkowe bez podpisów, idealne do szybkich powtórek za tydzień, dwa albo…za rok! To kolejna turbo ważna sprawa – jeśli wprowadzacie jakiś materiał raz, dwa, albo trzy razy, to tak jakby wcale! Nasza pamięć potrzebuje wielu, regularnych powtórek rozłożonych w czasie.

Wklejkę na pudełko jesiennych skarbów. Dodatkowo znajdują się tam kody QR do piosenek. Zachęcam dzieci (i rodziców), żeby na taki spacer wybrali się w weekend, powtarzając słówka i słuchając podczas spaceru naszych piosenek.

BONUS!

Dzielę się z Wami materiałami interaktywnimi, które przygotowałam do tego tematu. Będzie link do zestawu fiszek na QUIZLET i kilka gier interaktywnych na wordwall. 

 

Zajęcia o jesieni są dla mnie takim łagodnym przejściem do kolejnego działu tematycznego. Kończymy opisywanie pogody i ubioru, a przechodzimy do opisywania położenia. Na kolejnych lekcjach planuję wykorzystać kasztany i ćwiczyć przyimki miejsca, nazwy pomieszczeń, miejsc w mieście lub w szkole (w zależności od poziomu grupy z którą pracuję). Kasztany będą pretekstem do utrwalenie jesiennego słownictwa na kolejnych lekcjach. 

Z przygotowanymi przeze mnie piosenkami pracuję od zeszłego roku szkolnego. Widzę ogromną wartość przede wszystkim w tym, że dzieci chcą ich słuchać w domu. Sugeruję też rodzicom uruchomienie naszych piosenek podczas codziennych sytuacji w domu, jak sprzątanie pokoju, układanie puzzli czy jazda samochodem. Efekty są świetne! Pamiętajcie, że nauka każdego języka zaczyna się od SŁUCHANIA! Im go więcej, tym lepiej! Widzę, że piosenki przyjęły się w moje szkole świetnie, mam nadzieję, że i u Was tak będzie.

 

Link do materiałów w sklepie: https://www.uczedzieciangielskiego.pl/produkt/hunt/ 

P.S. Linki do piosenek i zadań interaktywnym oczywiście możecie udostępniać swoim uczniom.