Lubisz uczyć gramatyki? Bo ja tak! Choć nie zawsze tak było.
Kiedyś naprawdę jej nie znosiłam. Nie wiedziałam, jak tłumaczyć zasady, jak sprawić, żeby uczniowie poczuli, o co w niej chodzi. Frustrowało mnie, że po miesiącu pracy nad Present Simple moi uczniowie wciąż zapominali o tej nieszczęsnej końcówce -s w zdaniach twierdzących.
Moje podejście do gramatyki baaaardzo się zmieniło. Gramatyka to nie zbiór suchych reguł, lecz narzędzie do komunikacji. Każda struktura ma swój cel: opisuje plany, przeszłe wydarzenia, emocje. Opanowanie jej daje uczniom realną umiejętność używania języka w kontekście.
Gramatyka to też proces, a nie jednorazowa lekcja. Wymaga powtórek, recyklingu i różnych kontekstów – nie da się jej „odhaczyć” w dwa tygodnie, nawet jeśli podręcznik przewiduje na dany temat gramatyczny tylko trzy lekcje.
To także coś więcej niż karty pracy. Gramatyki trzeba słuchać, gramatyką trzeba mówić, widzieć ją w wielu kontekstach i sytuacjach. Niestety, na wielu lekcjach brakuje ćwiczeń, które pozwalają mówić i słuchać gramatyki. Gramatyki nie nauczymy się tylko przez ćwiczenia „wpisz czasownik w odpowiedniej formie”.
I wreszcie – z gramatyką nie warto czekać. Już najmłodsze dzieci mogą oswajać się z różnymi strukturami, nawet jeśli nie wiedzą jeszcze, że to „Present Simple” czy „Past Tense”.
Jak to zrobić? Wystarczy pokolorować gramatykę!
Gramatyka zakodowana kolorami to nie mój wynalazek. Moją pracę z kolorową gramatyką opieram na autorskich koncepcjach Gramarobiku i Kodogramy, których autorką jest Ewa Szcząchor. Ewa to cudowna, ciepła, niezwykle mądra osoba, a przy tym niezwykle doświadczona i praktykująca lektorka i metodyczka. Jej EduMaty są ze mną na każdej lekcji!
Na czym polega to kolorowanie?
Każdy typ zdania ma tu swój kolor:
? zielony – zdanie twierdzące
? czerwony – przeczące
? niebieski – pytające
? żółty – pytania szczegółowe lub specjalne zadania (np. bonusy dla młodszych uczniów).
Gramarobik łączy gramatykę z ruchem i ciałem – angażujemy dłonie, stopy, łokcie, a nawet kolana, by słuchać i mówić gramatyką. Dzięki temu uczniowie wielokrotnie słyszą i powtarzają struktury w działaniu. Efekt? Trwalsza pamięć, szybsze przyswajanie i mniej nudy niż przy tabelkach czy kartach pracy.
Największa zaleta tej metody? Jest intuicyjna – dzieci błyskawicznie łapią kolorowy kod, więc nie trzeba tłumaczyć zasad. Ograniczamy TTT, a zyskujemy czas na prawdziwą aktywizację języka.
Z perspektywy nauczyciela to też rozwiązanie niezwykle praktyczne. Pasuje do każdego tematu i poziomu, więc raz przygotowane pomoce – mata, gra czy zestaw kolorowych gadżetów – można wykorzystywać wielokrotnie.
Zobacz jak na „kolorowo” drylują moi uczniowie!
Kolorowa gramatyka nie jest tylko dla maluszków. Korzystając z Kodogramy z nastolatkami najbardziej cenię uniwersalność i możliwość przeprowadzenia szybkich, częstych powtórek właściwie BEZ przygotowania!
We wrześniu mija rok odkąd stosuję zasady Kodogramy i Gramarobiku na swoich zajęciach. Wreszcie mam poczucie, że robię to dobrze! Mówimy gramatyką! Słuchamy gramatyką! Kolorowe symbole przeniosłam też do kart pracy i zadań interaktywnych, więc również czytamy i piszemy kolorową gramatyką. A to z jaką łatwością moi uczniowie przyswajają struktury nie przestaje mnie zadziwiać.
A jeśli też chcesz spróbować, to w czwartym module videobooka ENGAGE nauczę Cię jak wprowadzić metody Kodogramy i Gramarobiku krok po kroku. Na moim profilu na Instragramie znajdziecie zapisaną relację o Kolorowej Gramatyce, a TU jest link do mojego kursu.
