Wyrzuciłam biurka i od czterech miesięcy pracuję na dywanie, również z nastolatkami. Cztery miesiące temu wprowadziłam sporo zmian organizacyjnych w mojej sali, aby usprawnić codzienne funkcjonowanie. Jak sprawdziły się moje pomysły? Czy to w ogóle ma sens? Dziś opowiem Wam, jak zorganizowałam swoją przestrzeń, jak wpływa to na pracę z uczniami i czy faktycznie pracuje mi się lepiej.
Dodam na początku, że wpis zawiera linki do produktów, które pomagają mi w organizacji przestrzeni, w tym także linki afiliacyjne.
Dywan i poduchy zamiast biurka
Zamiast tradycyjnych biurek są krzesła z pulpitem, który można złożyć na dwa sposoby. Pulpit nie jest za duży, ale mieści format A4. Na panelach położyłam miękką wykładziną, uczniowie wchodzą do sali bez butów. Dodatkowo korzystamy z poduszek, które dzieciaki uwielbiają! Często same proszę o aktywności na poduchach, czasami na nich leżą. Czy usłyszałam już, że poduchy wyglądają jak legowisko dla psa? Oczywiście!
Krzesła, sklep internetowy 1000 krzeseł (klik!)
Poduchy do siedzenia na podłodze, Allegro (klik!)
Wykładzina jest z Komfortu, nie podam nazwy, bo różne wykładziny są w różnych dostępnych wymiarach, trzeba dobierać je indywidualnie do swojego wnętrza
Podręczniki, zeszyty i brak piórników
Moi uczniowie nie zabierają podręczników do domów. Zamiast tego wszystkie książki są przechowywane w sali w specjalnych segregatorach, podpisanych według nazw grup. To pozwala oszczędzić czas i unikać problemu z zapomnianymi materiałami. W tym roku zrezygnowałam też z podręczników w grupach uczniów klas 1-3. Wszyscy uczniowie pracują również na moich autorskich zestawach materiałów (online&offline packs, minipacks oraz pairTALKS). Większość wyświetlam, z roku na rok drukuję coraz mniej, a wszystkie wydrukowane karty pracy wklejamy do zeszytów A4. Przerobiłam już ich wiele, najlepiej sprawdzają mi się te z serii Rainbow Herlitz.
Uczniowie nie przynoszą też swoich piórników. W sali przygotowałam koszyczki z długopisami, ołówkami, kredkami i markerami, dostępne dla wszystkich uczniów. Taka organizacja eliminuje problemy typu: „proszę paniiii, nie mam ołówka” lub „a ma być ciemny niebieski czy jasny niebieski?” oraz trwające wieczność wymianki długopisami, mazakami, kredkami, szczególnie w grupach dziewczynek 🙂
Żółte segregatory na podręczniki, IKEA NiMM (klik!)
Sorter na kredki, Allegro (klik!)
zeszyty A4, Herlitz, Allegro (klik!)
koszyczki na długopisy i ołówki, IKEA UPPDATERA (klik!)
Must-have w sali – karty obrazkowe
Nie wyobrażam sobie prowadzenia lekcji bez kart obrazkowych. Używam ich nie tylko z młodszymi dziećmi, ale również z nastolatkami. Odpowiednio zorganizowane i przygotowane, stają się uniwersalnym narzędziem dydaktycznym. Duże karty obrazkowe przechowuję w segregatorze montowanym do ściany, trzymam je pod monitorem interaktywnym, żeby zawsze były pod ręką.
Z kolei małe karty obrazkowe, jak również wszystkie dodatkowe materiały do danych tematów gramatycznych i leksykalnych przechowuję w tekturowych segregatorach, w których znajdują się teczki na zatrzask w różnych formatach. To wszystko przechowuję w dużej szafie PAX, również z IKEA.
Zarówno duże, jak i małe karty obrazkowe są w ciągłym użyciu przez cały rok szkolny. Gdybym miała wybrać jedną pomoc, którą muszę mieć zawsze, będą to właśnie flashcards! Więcej o moich patentach na pracę z kartami obrazkowymi dowiesz się TU.
Półka ścienna KVISSLE IKEA (klik!)
Tekturowe segregatory TJABBA IKEA (klik!)
Teczki na zatrzask, różne formaty, Allegro (klik!)
Organizacja materiałów – pudełeczka, wózek, kosze na śmieci i etykiety
Duże elementy (np. gry planszowe) przechowuję w szafie PAX, natomiast mniejsze elementy znajdują się w bardzo szczegółowo opisanych pudełkach. Podpisy robię za pomocą drukarki do etykiet Brother, są estetyczne, a w razie pomyłki bardzo łatwo jest je później usunąć. Dla pomocy i gadżetów, których używam najczęściej, mam mały wózek-organizer, który stoi obok mojego biurka. Na nim przechowuję rzeczy, które muszę mieć pod ręką podczas prawie każdych zajęć.
Przedmioty, które trudno przechowywać w szafie, takie jak maty animacyjne, piłki czy kubeczki przechowuję w koszach na śmieci. Kosze ustawione są pod biurkiem i w rogu sali, aby nie zajmowały zbyt wiele przestrzeni.
Wózek NISSAFORS IKEA (klik!)
pudełka TJENA IKEA w różnych rozmiarach (klik!)
drukarka etykiet Brother, Allegro (klik!)
kosz ma śmieci DRÖNJÖNS IKEA (klik!)
Podkładki i taca na wydruki
Aby chronić wykładzinę, podczas rysowania markerami czy malowania korzystamy ze specjalnych podkładek. Szczególnie polecam te zielone, są magnetyczne, a dodatkowo można ustawić je tak, żeby zasłonić swoją kartę pracy podczas pracy w parach. Wydruki na kolejne tygodnie lekcji zawsze przygotowuję w piątek i przechowuję w segregatorze ustawionym na drukarce.
Podkładki IKEA BÖNSYRSA (klik!)
Plastikowe tacki TEMU (klik!)
Segreagator na wydruki IKEA DRÖNJÖNS (klik!)
Minimum dekoracji i ozdób
W sali nie ma zbędnych dekoracji. Jedyne elementy ozdobne to te, które mają jakąś funkcję, np. zasady obowiązujące na zajęciach, karty z nazwami miesięcy i pór roku, do których wracam w ramach moich klasowych rutyn. Moje osobiste zdanie jest takie, że dzieci zdecydowanie potrzebują ograniczania bodźców, a nie dodawania kolejnych.
Karty z zasadami dostępne są w ramach videobooka ENGAGE (zasady i koncentracja) (klik!)
Czy to się sprawdza?
Choć na razie biurka są schowane w pomieszczeniu gospodarczym i nie wykluczam ich powrotu, na ten moment czuję, że podjęłam dobrą decyzję. Moja sala jest przytulna, ciepła, atmosfera jest mniej „szkolna”, ale przede wszystkim, przestrzeń jest teraz bardziej funkcjonalna.
Świat się dynamicznie zmienia, uczniowie się zmieniają, my również jesteśmy inni. Uważam, że nasze metody i techniki pracy powinny podążać za tą zmianą. Gdyby ktoś zapytał mnie kilka lat temu, jak najefektywniej uczą się dzieci, powiedziałabym, że przez zabawę. Gdyby ktoś zadał mi to pytanie dziś, odpowiedziałabym, że przez zabawę, w ruchu i podczas aktywności o zmiennej dynamice. Czy 45 minut siedzenia w ławce może być efektywną nauką? Coraz częściej mam wątpliwość, że to jest możliwe. Ruch może być realizowany w sali z ławkami, ale dywan i poduchy dają zdecydowanie więcej możliwości.

Świetny wpis, dokładnie moja filozofia z wystrojem sali i z zabawami na dywanie nawet z 8 klasistami. Dzięki za podlinkowane wymienionych produktów to mega pomocne 🙂