fbpx

All you need is…mistakes!

 Czyż nie? To błędy przybliżają nas do celu, uczą, wskazują, że dzieje się w nas jakiś proces i wciąż idziemy do przodu. A tymczasem mam wrażenie, że to największa obawa naszych uczniów. Ja sama mam to szczęście, że nie muszę robić testów i sprawdzianów, ale kiedy moi uczniowie opowiadają mi jak poszło im na sprawdzianie lub kartkówce mówią wyłącznie o błędach, a nie o tym co zrobili dobrze. 

O kulturze błędu dużo pisze i mówi dr Marzena Żylińska na przykład TU. Błędy w mojej klasie mają szczególne miejsce i szczególne oznaczenie, bo te najważniejsze, najpotężniejsze i najlepsze oznaczamy serduszkami! Na pierwszych zajęciach, podczas ustalania kontraktu, malujemy wielkie serce z napisem „We love mistakes!”. Na ścianie, nad tablicą wiszą grafiki do których często się odwołuję, a błędy w zeszycie oznaczamy na marginesie kolorowych serduszkiem. Nie używamy korektorów, zmazików i innych cudów, tylko skreślamy kolorem i kolorem piszemy poprawną odpowiedź, zastanawiając się czego nas ten błąd nauczył, czasami mówimy „thank you mistake” 🙂 

Walnetynkowe lekcje poświęcę w tym roku… błędom! Jeśli mieliście okazję czytać moje wcześniejsze wpisy, na przykład ten o Mikołaju, to wiecie, że NIE WPROWADZAM świątecznej tematyki do moich zajęć. Owszem, jest Boże Narodzenie, Halloween oraz Easter, ale wykorzystuję jedynie motyw tego święta, jakieś tematyczne grafiki i gadżety. Tak też jest z Walentynkami!  

Love na powtórkę!

 Brak powtarzania „materiału świątecznego” to najważniejszy powód dla którego nie wprowadzam charakterystycznych dla danego święta słówek. A jak powszechnie wiadomo #powtórkimająmoc, dlatego moje walentynkowe lekcji zaczną się właśnie od przypomnienia materiału z poprzednich zajęć. Potrzebna jest mata do kodowania i zestaw kubeczków, mój zestaw jest z Edusense, ale na rynku są też dostępne inne. Jeśli pracujesz w szkole podstawowej lub przedszkolu, koniecznie spytaj nauczycieli pracujących w tych oddziałach. Ze względu na ogromną popularność programu „Uczymy dzieci programować” sporo placówek posiada takie zestawy, może Twoja szkoła także? 

Ale wracając do zadania:

 

Uczniowie pracują w grupach lub parach. Każda grupa dostaje karteczki z instrukcjami (np: B2 is pink) oraz karteczki z zadaniami. Ja wybrałam małe flashcards z zestawu #niewycinam miasto. Dzieci zabierały po jednej karteczce i przeprowadzały ze sobą krótką rozmowę: Where were you yesterday? I was at the chemist’s. Po omówieniu każdego z miejsc, zabierały kartę z instrukcją i ustawiały kubeczek na właściwym miejscu na macie. Kiedy już wszystkie kubeczki były na macie, uczniowie odkryli, że temat zajęć to… „love” 🙂 

zakodowany napis LOVE

Serduszka dla opornych

Są takie struktury, które sprawiają naszym uczniom sporo trudności. Z moich obserwacji wynika, że są to często te, które po polsku mówimy po prostu inaczej. Tak też było z przysłówkami u moich 2 i 3 klasistów. Po polsku mówimy: „Potrafię DOBRZE tańczyć” a po angielsku „I can dance WELL”, nic dziwnego więc, że „well” wędrowało w złe miejsce w zdaniu. Warto wtedy takie struktury „przedrylować” i aż przesadnie poćwiczyć. Posłużymy mi do tego serduszka, które znajdziecie w załączniku do ebooka „Speaking games with young learners”. 

Zadanie, analogicznie do angels, bombs and guns polega na układaniu zdań łączących dwa elementy. Moi uczniowie układali zdania o umiejętnościach swoich, swojej mamy albo kuzyna/kuzynki z wykorzystaniem przysłówków (karty są z zestawu online&offlinepack CAN). Tym razem jednak schowane obrazki nie przedstawiały bomb i aniołków tylko serduszka w różnych kolorach. Uczniowie pracują w parach/grupach lub indywidualnie. Przed rozpoczęciem gry, każda grupa losuje swój kolor. Następnie nauczyciel miesza wszystkie karty i ustawia zakryte w polu pomiędzy kartami z osobami i przysłówkami. Dzieci kolejno tworzą zdania, zabierając odpowiednie serduszko. Wygrywa ta drużyna, która pod koniec gry zebrała największa ilość serduszek w swoim kolorze. 

Oh, te walentynkowe słodkości!

Ostatnio przeprowadziłam lekcje podsumowujące z moimi ósmoklasistami dotyczące działów człowiek i miejsce zamieszkania. W trackcie lekcji spisywałam w pliku tekstowym najczęsciej popełniane błędy i najbardziej podchwytliwe wyrażenia i frazy. Pod koniec lekcji wydrukowałam te wszystkie „smaczki” i pocięłam na małe karteczki. Ostatnie 5-10 minut lekcji zagrałyśmy w snakes&ladders w wersji walentynkowej. Uczniowie rzucają kostką i zabierają karteczkę z zadaniem. Jeśli udzialą prawidłowej odpowiedzi przesuwają się na pole zgodnie z liczbą wyrzuconych oczek. Jeśli natomiast udzielą złej odpowiedzi, nie mogą wykonać swojego ruchu. Jeśli znajdą się na polu „serce” przesuwają się do góry zgodnie z czerwoną strzałką, a jeśli na polu czekoladka, muszą zejść w doł. 

Tą samą grę wykorzystałam z uczniami klasy 5, którzy poznają Past Simple. Podczas zajęć zapisałam wszystkie błędne odpowiedzi, które padły podczas lekcji. Zadaniem uczniów było poprawić błąd na karteczce i wytłumaczyć pozostałym na czym on polegał. 

walentynkowe snakes&ladders

To co, pokochasz błędy w Walentynki?:)